8 cze 2015

Zjazd rodzinny, czyli Tuchola i jej okolice

6 czerwca 2015 roku odbył się trzeci zjazd rodzinny rodziny mojego męża od strony ojca. Dla nas był to pierwszy zjazd rodzinny i na pewno nie ostatni. Uważam, że jest to wspaniały pomysł - można spotkać dawno niewidzianą rodzinę, poznać jej nowych członków i najnormalniej w świecie dobrze się bawić.
Dla mnie była to również mini wycieczka do miejscowości, w której nigdy nie byłam.
Udało nam się zatrzymać w kilku ciekawych miejscach. Mamy trochę zdjęć z tego wyjazdu, ale jeszcze nie wszystkie mam zgrane; dlatego też gdzieniegdzie posłużę się zdjęciami z internetu, a w niedalekiej przyszłości dodam post z naszymi zdjęciami.

1. Mała Komorza - piękny XVIII-wieczny  Kościół w Dąbrówce;grób rodziny Janta-Połczyńskich; Pałac rodziny Janta-Połczyńskich

2. Stobno - mała wioska, w której wychowywał się mój teść. Urokliwe miejsce. Piękne duże pola kukurydzy. Piękne lasy.

3. Tuchola - zrobiła na mnie ogromne wrażenie; wąskie uliczki, przepiękne kamienice, uśmiechnięci mieszkańcy. Tutaj, w jednym z domów, urodził się mój teść :)







Powyżej zdjęcie pomnika "Pamięci byłych mieszkańców Tucholi narodowości żydowskiej zamordowanych przez niemieckiego okupanta jesienią 1939 roku"

4. Wierzchlas - w drodze powrotnej do Gdańska zatrzymaliśmy się przy Rezerwacie "Cisy Staropolskie im. Leona Wyczółkowskiego"






W rezerwacie znajdują się groby rodziny Bock'ów - o których jeszcze nic nie wiem, ale się dowiem :)

Weekend w ekspresowym tempie dobiegł końca. Zmęczeni, dotlenieni wróciliśmy do domu. Spaliśmy jak dzieci :) Dzisiejszego poranka budziki dla nas nie istniały - zaspaliśmy do pracy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz